Ta noc może być najważniejszą nocą Twojego życia...

Możesz wybrać się w podróż w głąb siebie...

Życie samo się nie zrobi. Zacznij je tworzyć. Przeczytaj jak inni to przeżyli....

Dorota: Ekstremalna droga nie zmieniła świata wokół mnie. Zmieniła mnie..

Tomasz: Idziemy z żoną. Każdy z własnymi myślami. Ta droga nas zmienia.

Agnieszka: Upadasz, wstajesz, upadasz, wstajesz. Nie masz innego wyjścia.

Tomasz: EDK dała mi natchnienie do zmian. I siłę, by tych zmian dokonać.

Grzegorz: Wyruszam. Po raz dziesiąty. Po co? Po zmianę.

Posłuchaj pomysłodawcy i założyciela EDK. I zobacz jak to wygląda...

Zobacz jak to działa. Czyli zasady EDK...

40 km nocą

Albo 30 km, gdy przewyższenia są > 500 m

W ciszy

Zawsze: skupienie, milczenie, brak „gadania dla gadania”.

To nie sport

To Droga Krzyżowa z rozważaniami (duchowość, nie wynik).

BEz pikników

Bez biesiadowania i przystanków „towarzyskich”.

edk wymaga

Szanujemy wcześniejszy powrót, ale idea jest wymagająca.

owoce

Oczekujemy wewnętrznej zmiany na lepsze. EDK to styl życia.

EDK na skróty. Czyli co jeszcze możesz zobaczyć...

Błogosławieństwo Kardynała Grzegorza Rysia dla uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

Kraków, dnia 13 stycznia 2026 roku

Drodzy Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej

Bardzo cieszę się z inicjatywy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej i z popularności, jaką zyskuje ona z roku na rok.

Cieszę się, ponieważ jestem przekonany, że gdyby nie Ekstremalna Droga Krzyżowa, bardzo wielu ludzi nigdy nie usłyszałoby o Drodze Krzyżowej w ogóle. Być może nigdy by jej nie przeżyli ani nie odważyli się z nią zmierzyć.

Po drugie, cieszę się także dlatego, że Ekstremalna Droga Krzyżowa uświadamia nam wszystkim, iż — ostatecznie i najgłębiej — każda Droga Krzyżowa jest ekstremalna. Koncentruje nas bowiem na ekstremalnej miłości: „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13).

W wydarzeniu Krzyża chodzi o miłość — nie o to, na czym tak łatwo się zatrzymać: na bólu, cierpieniu, ranach, rozlanej krwi, sińcach, okrucieństwie śmierci. Chodzi o miłość, która za tym wszystkim się kryje: miłość do przyjaciół. A nawet więcej — miłość, która czyni przyjaciółmi.

Podobnie jest na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej. Ostatecznie nie chodzi w niej o długość trasy ani o jej trudność — zwłaszcza w ciemności i w niedogodnościach pogody. Chodzi o miłość, która pozwala nam się z tym wszystkim zmierzyć. I nawet jeśli dla niejednej i niejednego z nas nie ona jest pierwszym motywem, to mam nadzieję, że w trakcie Drogi, także dzięki rozważaniom i medytacji, stanie się naszym największym odkryciem.

Wszystkim podejmującym Ekstremalną Drogę Krzyżową serdecznie błogosławię! Życzę, by na niej spotkali Przyjaciela, który gotów był oddać za nich życie. Życzę również, by wewnętrznie chcieli dorosnąć do tej przyjaźni — także po to, by wiarygodnie mogli do niej innych zapraszać.

Spotkaliśmy ich między XIII a XIV stacją - zmęczeni, ale szczęśliwi.

EDK na świecie...

Bardzo chcesz iść na EDK, ale się wahasz?

Pobierz aplikację EDK. Z nią dotrzesz do celu nawet w kompletnych ciemnościach

Nie warto żyć normalnie, warto żyć ekstremalnie